Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

«

»

lis 01 2013

Prawdy i mity czyli bezpieczeństwo płatności zbliżeniowych!

PayPass i PayWave, te dwa terminy, a właściwie nazwy technologii, w ostatnich miesiącach zyskały popularność. Wszystko za sprawą tzw. płatności zbliżeniowych lub równoznacznie – bezstykowych. PayPass i PayWave to nazwy pod jakimi organizacje płatnicze VISA (PayWave) oraz MasterCard (PayPass) udostępniły klientom banków technologię zbliżeniową wykorzystywaną przy płatnościach kartami.

Płacenie bez pieniędzy i podawania pinu? Cała nasza wypłata ma opierać się na kawałku plastiku?

W uproszczeniu polega na tym, że płacąc kartą zbliżeniową nie musimy dawać jej sprzedawcy, który następnie wkłada ją do terminala. Wystarczy zbliżyć kartę do terminala, który zczyta z niej dane potrzebne do transakcji. Ponadto dokonywanie płatności na kwotę do 50 zł odbywa się bez konieczności podawania kodu PIN. Skraca to zatem czas płatności.

Powyższe dwa systemy są takie same w działaniu. Nie brakuje jednak sygnałów, że choć powinny działać wszędzie tam gdzie dostępne są płatności zbliżeniowe, nie zawsze jest to możliwe.
Wszystko przez tzw. zgodność terminali. Zdarzają się sytuacje, w których jeden punkt akceptuje karty obu typów, ale już mając kartę PayWave możemy napotkać trudności przy płatności w terminalu PayPass.

Bezpieczeństwo? Czy można zamienić je na prostotę i wygodę? 
Przy każdej rozmowie o  płatnościach kartami czy przelewach internetowych pojawia się temat bezpieczeństwa takich transakcji. Banki próbują edukować swoich klientów i przypominać o podstawowych zasadach bezpiecznej bankowości. A jak jest w przypadku płatności zbliżeniowych?
Czy aby moda na tą formę płatności nie przysłoniła nieco bardzo istotnej kwestii bezpieczeństwa naszych pieniędzy?

Ale czy karty bezstykowe? Jak wygląda świadomość zagrożenia wśród wszystkich uczestników rynku (banki, punkty akceptujące płatności, klienci)?
I czy w przypadku kart zbliżeniowych warto w ogóle wspominać o ryzyku?
Ktoś może zadać pytanie: skoro transakcje są tylko do 50 zł, to czy jest się czym martwić?
Na pozór nie, ale tylko na pozór. Nietrudno sobie przecież wyobrazić sytuację, w której nasza karta w obcych rękach może posłużyć do kilku transakcji na 50 zł. A wówczas kwota naszych strat może urosnąć do kilkuset złotych.

Korzystajmy z technologii, są dla ludzi!

 

Bądźmy świadomi, że gdy łączność odbywa się przy pomocy technologii bezstykowych, nie wiemy kiedy inne osoby próbują połączyć się z naszą kartą i uzyskać informacje na niej zapisane. Łączność bezstykowa wykorzystuje popularną technologię RFID. RFID to technologia wykorzystująca fale radiowe, służąca do komunikacji i transferu danych, potrzebnych do identyfikacji i śledzenia, pomiędzy czytnikiem i specjalnym tagiem umieszczonym w urządzeniu (np. karcie kredytowej).

 

powyższy artykuł powstał na podstawie: LINK - ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA ORYGINAŁU! CC-BY

Mimo, iż jestem telefinformatykiem, do pewnych technologii muszę się przyzwyczaić… Jak wszystko – wymaga to doświadczenia, ale myślę,  ze warto zagłębiać się w nowinki technologiczne ułatwiając sobie życie :)

obrazek z: LINK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>